niedziela, 11 stycznia 2015

O nas

Jesteśmy małżeństwem i mamy dwoje dzieci, roczniaka i 3latkę. Tata pracuje a mama „siedzi” w domu. Jakże typowa sytuacja w wielu rodzinach. W tygodniu niewiele mamy czasu i dla siebie i dla dzieci. Przyznam szczerze, że nie mieliśmy sposobu, co ważne dla każdego z nas w równym stopniu atrakcyjnego, na spędzanie czasu poza domem. 
Lato 2014

Kupiliśmy przyczepkę rowerową. Przez pierwsze miesiące użytkowania przyczepka służyła nam głównie jako wózek dla dwójki dzieci. Przejażdżka rowerowa była tylko jedna (z dzieckiem poniżej 9mc producent nie zaleca jazdy). Za to spacerów było bardzo dużo.

Przeznaczenie przyczepki zaczęło się zmieniać jesienią gdy mama rozpoczęła swoją przygodę z bieganiem i dołączyła do biegającego taty. Zima 2014/15 zamiast śniegiem cieszyła dobrą pogodą i zachęcała do aktywności na świeżym powietrzu niekoniecznie związaną ze sportami zimowymi.

No i się rozbiegaliśmy we czworo. Dzieci lubią podziwiać widoki albo wręcz przeciwnie pospać sobie. My dbamy o siebie. Ale najważniejsze, że nikt nie musi z niczego rezygnować. Nieraz jedno z nas odkładało bieganie na następny dzień tylko dlatego, że trzeba zająć się dziećmi, albo pobyć z małżonkiem. Dziś już nie mamy tego problemu jesteśmy razem, bo ponad wszystko rodzina jest dla nas najważniejsza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz