Chyba każda mama, która posyła dziecko do przedszkola liczy się z tym , że jej pociecha na początku trochę pochoruje. W naszym przypadku "trochę" zdarzało się zdecydowanie zbyt często. Miesiące wrzesień i październik upłynęły nam pod znakiem katarów, kaszli a i jelitówka też nas nie ominęła. Niemniej moje dziecko zostało oficjalnie pasowana na przedszkolaka i mam nadzieję, że ta inicjacja choć na moment rozgoni choroby z naszego domu. Biegania było w tym czasie mało, z mężem jakoś się mijaliśmy, ciągłe wizyty u lekarza, nieprzespane noce itp.
Kupno joggera odłożyliśmy na bliżej nieokreślony czas również ze względów finansowych. Hm przez moment chyba nawet głównie finansowych. Nasz wybór jednak się nie zmienia, nadal bardzo chcemy zostać posiadaczami wózka baby jogger summit.
Brakuje mi tego wspólnie spędzonego czasu. Bardzo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz