Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesteś ważna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesteś ważna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lipca 2015

Matka też człowiek, czasami musi pobyć sama

To był aktywny dzień. Rano z dziećmi na basen. Koło południa mąż poszedł pobiegać. Później ja poszłam na rower. Aktywności bez dzieci, bo nam wakacyjnie doszła jedna sztuka i nie mieliśmy jak się zabrać całą gromadą. Mimo ogromnej przyjemności spędzania czasu we czworo, czasem zdarzają nam się samotne wypady, żeby zwyczajnie przewietrzyć głowę.
Co macie w głowach jak biegniecie?
Jak biegnę wsłuchuję się w rytm oddech – nogi. Nie wiem czemu, ale muszę się skupiać na bieganiu bo gdy myśli uciekają zaczynam zwalniać a ciągle muszę pracować nad poprawieniem kiepskiego czasu.
Za to gdy jadę rowerem to już inna bajka. Tak na marginesie wiecie jak lekko się jedzie bez przyczepki? A może właśnie przez to, że ją często ciągnę to teraz mi znacząco lżej, bo nogi silniejsze?
Dziś nakręciłam 27km, 1,5h tylko dla siebie
Doszłam do ciekawego odkrycia. Ba, nawet napiszę, że psychologicznego
Rok temu gdy nasze młodsze dziecko miało raptem 4miesiące zaczęłam robić sobie dłuższe spacery z naszym wózkiem.
Z początkiem roku przeznaczenie przyczepki znacznie się zmieniło. Częściej biegaliśmy i jeździliśmy rowerami. Ja dopiero zaczynałam moją przygodę z bieganiem. Postanowienie noworoczne przerodziło się w częstsze treningi. Na ten moment dzień bez roweru albo biegania jest dla mnie jakby stracony. Zaczęło mnie zastanawiać co się właściwie stało, że aż tak polubiłam aktywność fizyczną. Przecież byłam typem kanapowca, który nienawidzi się pocić. Postanowienie postanowieniem, ale one często na chęciach się przecież kończą. Co było inaczej tym razem? Świadomość, że przecież mam dzieci. Jestem mamą i chcę żyć jak najdłużej. Już nie tylko dla siebie czy męża. Te dwa małe szkraby zasługują na zdrową, uśmiechniętą, zadowoloną z siebie mamę, która przy nich będzie jak najdłużej.
Takiego oto odkrycia dokonałam na piętnastym kilometrze trasy. Niby rzecz oczywista, ale mam wrażenie, że czasem zapominamy o sobie w dzisiejszej pogoni za pieniądzem.
Do teraz uśmiecham się sama do siebie. Bo warto żyć, zdrowo i długo!

Tak więc Mamo, Tato zadbajcie o siebie, bo macie dla kogo żyć i komu dawać przykład. Nie posłucha Cię syn/córka jeśli mu powiesz odejdź od komputera/ telewizora, jeśli sam tego w porę nie zrobisz. Razem możecie zacząć od spacerów. Jeśli spodziewacie się dziecka kupcie od razu wózek z którym będziecie mogli szybko maszerować a później biegać. Teraz dostępne są modele z gondolą. Spacery nie będą nudne a Wy zadbacie o kondycję.

wtorek, 23 czerwca 2015

Kilka słów od mamy do innych Mam.

Mijają kolejne tygodnie mojej regularnej aktywności fizycznej. Realizuję noworoczne postanowienie – schudnąć. Wiadomo będąc w domu z dziećmi początek był trudny. Wymówka „nie mam czasu” i „jestem zmęczona”często się pojawiała. Jednak zauważałam, że wystarczy dobrze zorganizować dzień, a na wszystko znajdzie się czas, na sport, gotowanie, zabawę z dziećmi a i wieczorem książkę daję radę poczytać. Fakt faktem w ciągu dnia mam może godzinę kiedy siedzę a nie ganiam za dziećmi, ale i tak dobrze jest.

Nie stosuję specjalnej diety bo nie mam czasu na gotowanie oddzielnych posiłków. W moim przypadku sprawdza się słynne MŻ (mniej żreć), często na obiad jem lekką sałatkę z kawałkiem kurczaka czy fety.

Aktywność fizyczna? Na wyjście do siłowni czy basen nie mam możliwości ze względu na dzieci więc wszystko co robię musi być możliwe do zrobienia z nimi. Jeśli tylko pogoda pozwala staram się przed południem zabrać dzieci na przejażdżkę rowerową. Ciągnę nasze 40kg za sobą i lekko nie jest, ale to fajny czas. Ja się ruszam oni podziwiają widoki albo ucinają sobie krótką drzemkę. Bez ich znudzenia mogę przejechać ciągiem nawet 15kg. Jeśli zaliczymy przystanek na placu zabaw to nawet dłużej. Przyczepką staram się jeździć po ścieżkach rowerowych. Raz, że takim szerokim pojazdem trzeba się poruszać po ścieżkach bo przepisy tego wymagają, dwa jest naprawdę wygodniej bez krawężników i z odpowiednią szerokością drogi. Kolejną rzeczą, którą robię z dziećmi i mężem to bieganie. Dzieciaki w wózku a my biegiem i wszyscy są zadowoleni. Nasze treningi są dwa, trzy razy w tygodniu. W styczniu zaczynałam 3kilometrami. Dziś robię 10km w lepszym czasie, choć i tak nie jest rewelacyjny. Na dzień dzisiejszy nie zależy mi na biciu rekordów, ważne, że to co robię przynosi efekty.

Stracone 15kg, osiągnięta waga sprzed trzech ciąży w niewielkich odstępach czasu, bardzo dużo centymetrów na minusie, ot weźmy udo -10cm, lepsza kondycja i ogólne zdrowie, dobre samopoczucie, zadowolenie z siebie, można by długo wymieniać.

Gdy wieczorem dzieci idą spać robię trening obwodowy. To taka końcówka dnia ostatkiem sił ale z uśmiechem na twarzy. Czas tylko dla siebie. W planach mam ćwiczenia z obciążeniem dla wzmocnienia pleców i nóg.

Tak więc drogie Mamy. Wymazać ze słownika „nie chce mi sie” i dołączać do mnie. Powoli bez pośpiechu. a każda osiągnie wymarzoną sylwetkę.

A tak na marginesie jak Wasze noworoczne postanowienia?